Blog towarzyszący do moich recenzji książek na portalu Paradoks.
środa, 15 września 2010

Na portalu Paradoks pojawiła się recenzja „Pierścienia Borgiów” Michaela White'a. Przyznam, że raczej nie czekam z niecierpliwością na kolejny tom. Być może wynika to z faktu, że przechodzę kryzys książkowy ;-) Zauważyłam, że coraz częściej piszę o książkach, że nie czekam na kontynuację; myślę sobie, że nie sięgnę po inne tytuły danego autora. I być może tak właśnie będzie przez jakiś czas.

Nie poczułam się zdruzgotana wizją przedstawioną przez Michaela White'a. Nie podobał mi się wątek przeszłościowy, nie zachwyciła mnie Lukrecja Borgia. Główny bohater teraźniejszości też mnie nie poderwał, chociaż trzeba przyznać, że przynajmniej nie jest detektywem doskonałym. Ma wady, oczywiście jest po przejściach i potrafi stracić cierpliwość. Ale takich bohaterów też już było na pęczki, a White według mnie popełnił zwyczajnie dobrą rzemieślniczo książkę. Tyle i aż tyle.

Przedstawił jeszcze biednego sierżanta, przez wszystkich ignorowanego i rzucił mi na pożarcie. Pożarłam go, bo taki jedyny z jakimś tłem i z pewnością w następnych tomach będzie bezlitośnie przez autora wykorzystywany, ale... No właśnie, niby miło, że jest ktoś jeszcze w książce oprócz głównego bohatera, ale dlaczego tylko jedna osoba? Dlaczego inni nie są barwni albo chociaż pokazani w swojej bezbarwności? Oni po prostu są i nawet nie pamiętam już jak się nazywają i czym różnią od siebie. Być może zmieni się to w następnych tomach, ale... nie czekam na kontynuację. Jeśli autor nie jest w stanie mnie oczarować, spojrzeć mi głęboko w oczy oczyma bohaterów i powiedzieć „Zostań chwilę ze mną, opowiem ci pasjonującą historię”, to ja go za powieki ciągać nie będę.

 

Teraz chciałabym dla odmiany poczytać coś ciekawego :-)

Szczepan Twardoch „Wieczny Grunwald”?

Wit Szostak „Chochoły”?

Maciej Parowski „Burza”?

A może jakiś harlequin na jesienny wieczór?

statystyka